Czytasz odpowiedzi wyszukane dla frazy: bakterie wywołujące choroby





Temat: wykrywanie grzybów
Witam
Jestem elektroniko-informatykiem a potrzebuje informacji
z pola biologii (chyba).
Dokladnie: Jakie sa sposoby wykrywanie ilosci/jakosci grzybow w powietrzu??
Czy sa jakies urzadzenia automatyczne czy takie sprawy sie zalatwia
przez np pojechanie do puszczy zamknieciu 1 litra powietrza
w puszce i oddaniu do laboratorium ?
Chodzi o grzyby i bakterie wywolujace choroby drzew, zboz itp

Bartek Woznica

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu





Temat: wykrywanie grzybów


Witam
Jestem elektroniko-informatykiem a potrzebuje informacji
z pola biologii (chyba).
Dokladnie: Jakie sa sposoby wykrywanie ilosci/jakosci grzybow w
powietrzu??
Czy sa jakies urzadzenia automatyczne czy takie sprawy sie zalatwia
przez np pojechanie do puszczy zamknieciu 1 litra powietrza
w puszce i oddaniu do laboratorium ?
Chodzi o grzyby i bakterie wywolujace choroby drzew, zboz itp

Bartek Woznica

kl


Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu





Temat: szkarlatyna
Płonica (szkarlatyna):
chorobę wywołują bakterie.
Objawy plonicy: bardzo wysoka temperatura, ból i zaczerwienienie
gardła, wyraźne, kremowożółte czopy lub naloty na migdałkach,
powiększone węzły chłonne szyjne, język z białym nalotem, który cofa
się po kilku dniach, a język robi się żywoczerwony (tzw."język
malinowy"), wymioty, ponadto wyraźna drobnoplamista wysypka,
szczególnie w zgięciach i fałdach skórnych, co ważne NIE pojawia się
wokół ust na dłoniach i stopach, pod pachami moża zauważyć liniową
skórę. Potem może dość do płatowego złuszczania skóry dłoni i stóp
po 2-3 tygdniach , gdy kończy się choroba. Czas trwania obu chorób
wynosi 6-8 dni, (nie licząc złuszczania skóry przy płonicy)
Droga zakażenia: kropelkowa, przez bezpośredni kontakt z chorym, ale
czasem nosiciela bakterii lub przez zakażoną żywność (mleko i jego
przetowry)
Okres wylęgania: około 3 dni (czasem do 12dni)
Okres zaraźliwości: chory nieleczony zaraża od 3 dnia choroby do 3
tygodni od wystąpienia objawów. Objawy poddane terapii mogą być
źródłem zakażenia do chwili zakończenia przyjmowania antybiotyku ,o
ile antybiotyk jest skuteczny do 48h.
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Męty w ciele szklistym raz jeszcze
Bakterie powodujące uveitis i vasculitis
Jako że walczę z zapaleniami przedniego odcinka oka, czytuję to i
owo. Podłączę to do tego wątku, bo jakby on w temacie
Generalnie artykuł mówi o bakteriach w postaci formy L i o ich
związkach z zapaleniami oczu, mętami, poszerzonymi naczyniami
(vasculitis). Są to generalnie bakterie wywołujące choroby związane
ze zredukowaną odpowiedzią immunologiczną organizmu (Th1). Mowa jest
również o biofilmie i wielu innych patogenach, badaniach jakie
zostały wykonane w kierunku potwierdzenia związku chronicznych
zapaleń oka z chronicznymi infekcjami bakteryjnymi.
POLECAM Choć niestety po angielsku...
bacteriality.com/2007/11/13/eyes/
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: znowu dywersja? nie wystarczyła wam stonka :))
znowu dywersja? nie wystarczyła wam stonka :))
trzy tygodnie temu Państwowy Zakład Higieny wydał komunikat o alarmującym
wzroście zachorowań na jersiniozę. Tę ostrą lub przewlekłą chorobę wywołują
bakterie z gatunku Yersinia enterocolitica o typie serologicznym O:8, które
przybyły do nas z Ameryki. Objawy najczęściej przypominają zapalenie wyrostka
robaczkowego.
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: HIB i Streptococcus pneumonie u 2 latka
Heaemophilus influenzae typu b (Hib)i streptococcus pneumoniae są bakteriami
wywołującymi choroby, które należy leczyć wg antybiogramu. Z pani opisu wynika,
że dziecko jest obecnie tak leczone. Źródło zakażenia może znajdować się w
żłobku, do którego uczęszcza pani dziecko. Po zakończniu kuracji antybiotykami
wskazne jest zrobienie powtórnego wymazu z gardła i nosa oraz zastosowanie
leków poprawiających odporność. Myślę, że najlepiej doradzi Pani pediatra,
który prowadzi leczenie pani dziecka. Pozdrawiam. Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Czy to już sukces? Dla mnie tak
U nas w zeszlym roku (pierwszy rok "zlobkowania") bylo roznie: start niezly,
jakies przeziebienie. Zima ciezka, infekcje z wysoka goraczka: jeden synek
mial, oprocz "zwyklych" infekcji, szkarlatyne, drugi mononukleoze, z
podejrzeniem innego, rzadkiego i groznego wirusa, 41° goraczki, az zostal na 2
tyg. w szpitalu.
Wrocili do zlobka w lutym i chodzili systematycznie az do lata, ale ciagle byly
katary i/lub mniejszy lub wiekszy kaszel, u obu razem lub na zmiane.
Po szczepionce odra-swinka-rozyczka - dostali infekcji przypominajacej odre -
ok. tydzien nieobecnosci. Ogolnie ten okres uwazam za sukces.
Teraz chodza od wrzesnia. Byl jakis kaszel, przeszedl. Obecnie wrocil kaszel
mokry - u jednego synka. Drugi nic. Zadnych zmian osluchowych. Czekam na rozwoj
sytuacji, daje tzw. szczepionke doustna, podobna, zdaje mi sie, do polskiego
Broncho-vaxomu, w kazdym razie majaca uodporniac na bakterie wywolujace choroby
drog oddechowych.
Ale to dopiero pazdziernik...
Na pewno jest sukces, jesli liczba chorob jest mniejsza, niz poprzednio w ciagu
podobnego okresu czasu.
pozdr
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Bruceloza ? choroba - jak leczyc ? objawy ?

Bruceloza (łac. Brucellosis) lub (łac. Abortus epizooticus) - jest to przewlekła, zakaźna i zaraźliwa bakteryjna choroba różnych gatunków zwierząt domowych i dzikich jak również człowieka. Choroba ta u człowieka znana jest również pod nazwami: gorączka maltańska, choroba Banga, gorączka falująca, gorączka kozia, gorączka skalna, gorączka gibraltarska, gorączka Rio-grande.

Chorobę wywołują bakterie z rodzaju Brucella. Są to gramujemne pałeczki, nie posiadające rzęsek , ani otoczek, nie wytwarzające zarodników.Dla człowieka chorobotwórcze są Brucella melitensis, Brucella suis, Brucella abortus. Objawy chorby u człowieka to: osłabienie, bóle mięśniowe, gorączka (typ falujący). Dodatkowo mogą wystąpić: bóle głowy, bóle stawów, dolegliwości sercowe, zaburzenia psychiczne, utrata słuchu, bóle jąder, wysypki skórne.Bruceloza jest poważną chorobą zwierząt mogącą przenieść się na człowieka. Właśnie takie choroby nazywane są antropozoonozami (chorobami odzwierzęcymi). Infekcja nie przenosi się z człowieka na człowieka, więc przypomina to troszkę wjazd do ślepej uliczki, z której nie ma ucieczki.Leczenie trwa dość długo ze względu na możliwość pojawienia się nawrotów.Bakterie po wniknięciu wędrują do węzłów limfatycznych (chłonnych), gdzie zbierają siły do ostatecznego natarcia, które nastąpi po dość długim okresie inkubacji: do tygodnia do trzech (skrajnie od 5 dni do kilku tygodni). Później patogeny przedostać się mogą do każdego narządu, zatem objawy nie będą jednolite. Chorobę cechuje falista gorączka (stąd Anglicy nadali chorobie nazwę undulant fever - falująca gorączka), ponad to chorzy skarżą się na poty, dreszcze, bóle stawów i innych części ciała, brak apetytu, dodatkowo pojawia się zwykle depresja. Przewlekła bruceloza pozostawia po sobie zmiany w kośćcu i narządach miękkich. Wystąpić mogą też miejscowe bóle świadczące o konkretnym umiejscowieniu zakażenia (z bólami kręgosłupa na czele). Zdarzają się, choć niezwykle rzadko zapalenia opon mózgowych i mózgu Wartym podkreślenia jest, że bruceloza przewlekła u człowieka nie wywołuje poronień, patologii płodu ani bezpłodności. Powszechnie stosuje się antybiotyki przede wszystkim z grupy tetracyklin oraz leczenie powikłań.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: czerwonka


Tomasz Szymborski wrote:

Witam,
poszukuje informacji nt. tej choroby oraz... sposobow jej wywolywania.


        Chorobe wywoluja bakterie z grupy Shigella. Musza dostac sie do
przewodu pokarmowego, czyli jest to tzw "choroba brudnych rak". Podobnie
jak salmonellozy, Shigella to bliska krewna Salmonelli. Zreszta
wszystkie takiego typu dane znajdziesz w jakims podreczniku do
mikrobiologii. Wystarczu zagladnac do najblizszej biblioteki jakiejs
wyzszej uczelni, albo liceum pielegniarskiego. Czy chociazby w
najblizszym Sanepidzie.


Podobno w Czechach jest produkowana substancja, ktorej jeden kilogram
moze wywolac epidemie u miliona osob.


        Wystarczy te bakterie wyhodowac, liofilizowac, potem rozpylic nad
terenem na ktorym ludzie sie nieczesto myja i jedza z fast foodow. Z
tym, ze do zadan wojskowych trzeba wyhodowac bakterie uzjadliwone (bo w
naturze skutkiem doboru naturalnego przezywaja tylko najlagodniejsze
szczepy, zabijanie nosiciela to smierc dla szczepu) oraz uodpornienie na
typowe antybiotyki.
        Zreszta bakterie we wspolczesnej wojnie maja raczej zastosowanie tylko
w dywersji na tylach, oddzialy liniowe sa pojone woda zdezynfekowana,
jedzenie maja z kuchni polowych lub sterylnych jednorazowych opakowan.
Sa tez zaszczepieni przeciw temu co sie da.


Zdaje sobie sprawe z tego, ze pytanie dotyczy raczej broni chemicznej,


        Biologicznej.


ale
moze ktos z was ma informacje z tejze dziedziny. Aby przeciac
niepotrzebne
dywagacje, to informuje ze nie mam zamiaru wywolywac epidemii, ale
pisze artykul.


        Chwali sie, ze sie konsultujesz, ale jednak nie badz leniwiec i kopnij
sie jednak do jakiegos fachowca z sanepidu, wojsk przeciwchemicznych
etc. Ja lubie czytac artykuly w ktorych jest cos o czym nie wiem.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Titus, a zabici Amerykanie i Polacy
Wirusy sie zabija; bakterie, wywolujace choroby sie zabija; Ci twoi meczennicy
sami sobie wybrali ta droge i powinni byc zniszczeni.

P.S.
Rozwin troche to z terroryzmem i tymi twoimi zachodnimi wartosciami.
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: antybiotyki do kiedy?
Gdy antybiotyk zabije większość bakterii wywołujących chorobę, już po trzech
dniach najczęściej można się lepiej poczuć. Nie wolno jednak przerywać kuracji,
ponieważ część bakterii zacznie się znowu namnażać i spowoduje nawrót choroby.


Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Szkarlatyna !!!!!!!!!!
Sa cztery szczepy szakarlatyny i mozesz na nia zachorowac
wielokrotnie gdzyz te chorobe wywołuja bakterie.
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: zaraz mnie cos trafi
Witam!
Mało jest chorób, którymi można zarazić się od kota. W twoim przypadku,
Carmello, mogłyby to być bakterie beztlenowe, gdyby Twoja kotka miała jakieś
oznaki choroby, np. długotrwałą, wyniszczającą biegunkę. Zresztą i tak przy
przestrzeganiu zasad higieny jest to mało prawdopodobne, miałem już w domu
takie koty. O ile wiem, Twoja kotka biegunki nie miała. Raczej mogło być coś w
jedzeniu, kiedyś zatrułem się kaszą na wczasach, tylko ja, choć stołowało się
tam sporo osób, widać miałem szczęście trafić na tą jedyną odrobinę zarazy.
Pomogło konsekwentne niejedzenie przez dwa dni.
Od kota można dosyć łatwo zarazić się chyba tylko grzybicą, o ile kot ją ma.
Toksoplazmozą bardzo trudno, pisałem już o tym wcześniej parę razy. Procentowo
więcej ludzi miało kiedyś kontakt z tą chorobą, niż kotów ( według badań
niemieckich ludzie ok. 90%, koty ok. 70% populacji ). Po przechorowaniu,
praktycznie bezobjawowym, powstają w organizmie przeciwciała i trwała odporność
na resztę życia. Tak więc jeśli ktoś się obawia tej choroby, powinien najpierw
SOBIE zrobić test na obecność przeciwciał. Na ponad 90 procent wyjdzie, że są i
delikwent może już spać spokojnie.
Choroba kociego pazura jest niebezpieczna, ale nie każdy kot może zarazić, musi
być nosicielem tych bakterii. Dla pewnosci weterynarze zalecają przecieranie
JODYNA zadrapań, a zwłaszcza głębszych ran, jak np. ugryzienia, bo chorobę
wywołują bakterie beztlenowe, które wtedy maja sprzyjające warunki do rozwoju.
Może to interesować więcej osób, napiszę jeszcze na ten temat oddzielnie.
Pozdrawiam Ciebie i Kotkę, Juliusz. Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Szczepienia na pneumokoki- zgłupiałam całkiem!
chorobe wywoluja: bakterie ,wirusy i grzyby Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: ropna angina - jak długo zaraża?
O ile mi wiadomo, zarazaja wirusówki, nie choroby wywołane
bakteriami. A angina ropna jest ewidentnie bakteryjna.
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: :((((( Gronkowiec złocisty :(((((((((
Gość portalu: wędzonka napisał(a):

> Gość portalu: MKK napisał(a):
>
> > Jak możesz wędzonko niewiaście proponować takie rozwązania? :(
> >
> > Nie wiem Doroto, jak zachowuje się służba zdrowia w takich przypadkach, al
> e
> > słusznie by było dać tego Twojego gronkowca na posiew i wybadać, który
> > antybiotyk zadziała najlepiej. Tak uczą w szkole, ale teoria swoje ... a
> > praktyka w drugą stronę :(
>
>
> To wszystko przez ten poranek z lewej nogi.
> Z tymi antybiotykami to jakas podejrzana sprawa, bo nie chca tych posiewow robi
> c
> nawet prywatnie. Mi np. lekarz przepisuje zawsze ten sam antybiotyk, a ja
> pokaszle sobie dwa-trzy miesiace i... przechodzi :)

Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: BZ WBK 24 (h czekania i oplat)
Gość portalu: Predo napisał(a):

> hmm ja nie narzekam, faktycznie czasami sa kolejki ( moj oddzial to ten na
> Kosciuszki) ale jak sie pojdzie rano to jest ok.
> A pozatym to WBKBZ w ramach scalenia wprowadzaja nowy system, obecnie w
> wiekszosci ( 90% a moze wiecej) placowkach starego WBK mozna zalatwic operacje
> na swoim koncie nie muszac isc do placowki gdzie je zakladalismy!
> Fakt jest faktem ze bankow pozadnych to my nie mamy ;(
> Pozdrowienia
> Predo

Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: BZ WBK 24 (h czekania i oplat)
Gość portalu: eric napisał(a):

> nie składasz reklamacji - znaczy nie masz problemu!!!

Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: BZ WBK 24 (h czekania i oplat)
Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na
czczo ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko,
farmaceutyki), uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie
palenia i pieczenia pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g.
(bardzo groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a
także tzw. drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się,
że wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana
Helicobacter pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków
przeciwbólowych. Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie
wziernikowania odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do
wnętrza układu pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami
światłowodowymi, można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki
tkanek i wykluczyć obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie
Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu
bez kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery
receptorów histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz
inhibitory pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy
protonowej są nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu,
są jednak droższe niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze
środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w
większości przypadków doprowadza do trwałego wyleczenia (bez obecności
nawrotów). W leczeniu ważne jest również zachowanie odpowiedniej diety
(głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały dolegliwości, w tym kawy i
herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z nieuzasadnionego stosowania
popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Liczymy chyże nutrie II
Gość portalu: ania napisał(a):

> Nutria zaniedbywana
> od wieczora do rana
> To jest nie do pomyślenia
> takie zaniedbanie liczenia!

Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Liczymy chyże nutrie II
isis! napisał(a):

> arvena napisał(a):
>
> > ta nutria jest oburzona zaniedbaniami ...:)
> > i zdała egzamin:)))
>
> A ta, czterdziesta - gratuluje. I cieszy się na jutro, bo idzie na obiadek do
> Toscany! Już sczerzy swoje pomarańczowe ząbki i chyżo czmycha do łóżka...

Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: czy to prawda ze kanarów musi być dwóch żeby mogli
Gość portalu: hela napisał(a):


Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Trzesienie ziemi pod Wroclawiem
Gość portalu: Jankes napisał(a):

>
> Slyszeliscie?
> Czuliscie?
>
> Bylo chyba z 5 stopni kilka dni temu?
>
> Jankes

Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
pylori.
Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Trzesienie ziemi pod Wroclawiem
walpurga.jarzabek napisał(a):

> Gość portalu: Jankes napisał(a):
>
> >
> > Slyszeliscie?
> > Czuliscie?
> >
> > Bylo chyba z 5 stopni kilka dni temu?
> >
> > Jankes
>
> Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
> zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
> grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
> chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czcz
> o
> ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki
> ),
> uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczen
> ia
> pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.
>
> O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
> choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
> wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
> perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bard
> zo
> groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
>
> drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.
>
> Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, ż
> e
> wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
> cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobact
> er
> pylori.
> Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
> solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowyc
> h.
> Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
> odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
> pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
> można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
> obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.
>
> Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
> antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
> metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
> Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu be
> z
> kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
> histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
> pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej
> są
> nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak drożs
> ze
> niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszający
> mi
> wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadz
> a
> do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
> zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływa
> ły
> dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
> nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.
>
Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Matko! a o tym słyszeliscie?
Matko! a o tym słyszeliscie?
walpurga.jarzabek napisał(a):

> Pruchnicę odbytu charakteryzuje obecność pojedynczego lub mnogich
kraterowatych
>
> zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
> grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
> chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na
> czczo ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko,
> farmaceutyki), uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie
> palenia i pieczenia pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.
>
> O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
> choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia
do
> wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
> perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g.
> (bardzo groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a
> także tzw. drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.
>
> Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się,
> że wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
> cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana
> Helicobacter pylori.
> Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
> solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków
> przeciwbólowych. Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie
> wziernikowania odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do
> wnętrza układu pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami
> światłowodowymi, można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki
> tkanek i wykluczyć obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie
> Helicobacter pylori.
>
> Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
> antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
> metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu
solnego.
> Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu
> bez kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery
> receptorów histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty)
oraz
> inhibitory pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory
pompy
> protonowej są nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu,
> są jednak droższe niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze
> środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w
> większości przypadków doprowadza do trwałego wyleczenia (bez obecności
> nawrotów). W leczeniu ważne jest również zachowanie odpowiedniej diety
> (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały dolegliwości, w tym kawy
i
> herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z nieuzasadnionego stosowania
> popularnych środków przeciwbólowych. Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: Ministerstwa wydały 200 mln zł na nagrody
# 19.10.2007 Dla ratowania siusiaków urzędników prezydenckiej administracji oraz
dla realizacji polityki przyrostu naturalnego, zamówiono Viagrę i testy ciążowe.
Na oficjalnej stronie Biuletynu Informacji Publicznej, w zamówieniu nr 42/2007 o
zakupie leków, materiałów medycznych i kosmetyków aptecznych dla Gospodarstwa
Pomocniczego Kancelarii Prezydenta RP, w spisie leków, na które rozpisane jest
zamówienie widnieje Viagra - w różnych dawkach - od 25 do 100 mg - razem 36
opakowań. Dla porównania, testów na obecność bakterii wywołujących chorobę
wrzodową zamówiono jedynie 6 opakowań. W zamówieniu ponadto znalazły się leki
antypsychotyczne, w tym Xanax - dla (o ironio!) paranoików.
# 13.11.2007 "Polska" dotarła do listy Ministerstwa Środowiska ze składem
polskiej delegacji na międzynarodową konferencję o ochronie klimatu,
organizowaną na indonezyjskiej wyspie Bali. Są na niej dokładne terminy pobytu
oraz 51 nazwisk. Spośród zgłoszonych osób dziewięć to urzędnicy resortu ministra
Jana Szyszki. Poza nim i jego zastępcą w konferencji chcieliby wziąć udział
m.in. szef gabinetu politycznego ministra czy jego rzecznik Sławomir Mazurek.
# 09.12.2007 na jaw wyszło, że od stycznia do listopada 2007 r. koszty z tytułu
użytkowania służbowego telefonu wiceministra spraw wewnętrznych w rządzie
Partii, Piotra Piętaka, wyniosły 78.571 zł. Pan minister stwierdził, że ""Błąd
tkwił w administracji ministerstwa, która tak skandaliczną umowę podpisała z
operatorem, bez limitu kosztów." W pisemnym wyjaśnieniu na tę okoliczność pan
Piętak napisał, że w okresie użytkowania telefonu wykonał połączenia internetowe
o charakterze niesłużbowym na 14.282 zł, którą to kwotę przelał w dniu
22.11.2007 na konto resortu. Pozostałą część rachunku (ponad 60 tys. zł), szef
pana Piętaka, minister Stasiak uregulował z budżetu resortu.
# 12.12.2007 Jak podaje "Gazeta Wyborcza", dopiero po trzech latach od otwarcia
Muzeum Powstania Warszawskiego urząd miasta kupił ponad 13 tys. m kw. ziemi z
pięciopiętrowym budynkiem na ul. Przyokopowej 28. Oznacza to, że "największe
osiągnięcie" Wielkiego Prezydenta Warszawy przez ponad trzy lata stało na
gruncie, który do niego nie należał. Teren należał do Stołecznego
Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (SPEC), które jest co prawda spółką
miejską, ale też podmiotem prawa handlowego. W zwiazku z planowaną przez PO
częściową prywatyzacją spółek miejskich zaistniało niebezpieczeństwo, że Muzeum
Powstania mogło być przejęte przez spółkę prywatną, nawet zagraniczną. Dla
SPEC-u ta wspaniała transakcja geniuszów gospodarki komunalnej miała dodatkowo
bardzo nieprzyjemne skutki uboczne, wartość SPEC-u zmniejszyła się z 750 mln na
718 mln zł. [18]
# 29.12.2007 - niezwykle oryginalną interpretację dotyczącą pieniędzy podatników
zaserwował ostatnio wybitny myśliciel PiS-u, poseł Karol Karski, komentując
odwołanie przez marszałka Sejmu Komorowskiego wizyty polskiej delegacji na
wybory w Gruzji ze względów oszczędnościowych:

* "Gruzini naprawdę potrzebują teraz naszego wsparcia. A tłumaczenie się
oszczędnościami jest absurdalne, bo Sejm i tak nie wykorzystuje nawet połowy
pieniędzy, jakie ma na wyjazdy zagraniczne posłów." [19]

# 10.01.2008 - z raportu z kontroli wydatków reprezentacyjnych byłego
kierownictwa resortu spraw wewnętrznych i administracji wynika, że w ciągu
ostatnich dziesięciu miesięcy funkcjonowania byłej ekipy w MSWiA, sekretariaty
dziesięciu najważniejszych osób w ministerstwie wydały na trunki, słodycze i
napoje niemal 150 tysięcy złotych, w tym ponad 22 tysiące na sam alkohol.
# 10.04.2008 - na jaw wyszło, że w okresie sprawowania rządów przez Partię
wysocy urzędnicy resortu spraw wewnętrznych wykorzystywali policyjne śmigłowce
jako prywatne taksówki. W latach 2006 i 2007 odbyli oni loty, które kosztowały
budżet 830 tys. zł. Rekordzistą w tej dziedzinie był wicepremier i minister
Ludwik Dorn, który latał helikopterami 15 razy, niejednokrotnie wożąc ze sobą
członków rodziny. Pan minister poleciał na przykład do Jasła z Izą Śmieszek-Dorn
(obecna małżonka), a dwa tygodnie później z poprzednią żoną Joanną Dorn -
zgłoszoną w dokumentacji jako oficer BOR. Źródła niestety nie informują, czy pan
Dorn zabierał również na wycieczki helikopterowe swoją pierwszą małżonkę.
# 24.06.2008 - okazało się, jak tani, pod rządami Odnowicieli stał się Instytut
Pamięci Narodowej: decyzję o przyznaniu nagród Kurtyce podjęło - zgodnie ze
swymi uprawnieniami - Kolegium IPN kierując się "względami formalnymi i
merytorycznymi". Nagrody przyznano dwukrotnie: w październiku i grudniu 2007 r.
i za każdym razem wynosiły one 30 tys. zł., czyli trzykrotność miesięcznego
uposażenia Kurtyki. Jak mówiła na konferencji prasowej Anita Błochowiak, na
posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości Kurtyka poinformował posłów, że w 2007 roku
w IPN, w porównaniu z 2006 rokiem, przeciętne wynagrodzenie dla pracowników
wzrosło o 21 proc., a prezesa - o 38 proc. Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu



Temat: ANNO........... tak sie ciesze
Dobre bakterie


Któż z nas w okresie przesilenia jesienno- zimowego nie był zmuszony do wizyty
u lekarza z powodu ostrego przeziębienia. Wtedy też bardzo często z gabinetu
lekarskiego wychodzimy z receptą na antybiotyk. Wiele z nich posiada szerokie
spektrum działania, pozbawiając życia bakterii wywołujących chorobę. Niestety,
niejako przy okazji, antybiotyki zabijają naturalnie bytującą w organizmie
człowieka dobrą mikroflorę. Po kuracji antybiotykowej jelito jest wyjałowione,
a tuż za rogiem czyhają na nasze komórki okrutne bakterie z rodzaju Clostridium
difficile, czy drożdże Candida albicans, które tylko marzą o tym, żeby się
namnożyć i wywołać biegunkę poantybiotykową. Okazuje się jednak, że jest jakieś
wyjście z tej dramatycznej sytuacji. Z pomocną dłonią wyjdą nam naprzeciw
probiotyki.

Czym jest probiotyk?
Probiotyki (z greckiego: pro bios - dla życia) to drobnoustroje, najczęściej
bakterie, które wywierają korzystny wpływ na organizm człowieka. Do najbardziej
popularnych szczepów probiotycznych należą bakterie z rodzaju Lactobacillus,
Bifidobacterium i Streptococcus.

Nie każda bakteria, która trafi do naszego organizmu, zasiedli go. I całe
szczęście - inaczej bardzo szybko doszłoby do rozwoju licznych chorób. Bakteria
probiotyczna, zanim osiedli się w jelicie, musi stoczyć walkę z wieloma
przeciwnikami. Najpierw z lizozymem zawartym w ślinie, który wykazuje działanie
bakteriobójcze, potem z kwasem solnym w żołądku i solami żółciowymi w
dwunastnicy. Jeśli szczęśliwie przebrnie przez ten kawałek przewodu pokarmowego
i udowodni, że jest silniejsza od napotkanych w jelicie innych gatunków
mikroorganizmów, będzie musiała z nimi konkurować o składniki odżywcze
oraz „domek” w śluzówce jelita, etc. Jeśli "dobra bakteria" przejdzie
szczęśliwie przez tę drogę, to dopiero wówczas można ją uznać za probiotyk.

Jak działają probiotyki?
Probiotyki pełnią wielorakie funkcje w organizmie, w tym:

Łagodzą objawy nietolerancji laktozy, która występuje na skutek braku
rozkładającego laktozę enzymu ß-galaktozydazy; niektóre probiotyki produkują
ten enzym, dlatego dodaje się je do jogurtów dla osób ze słabą tolerancją.
Zapobiegają powstawaniu nowotworów. Bakterie gnilne i fekalne znajdujące się w
jelicie grubym wytwarzają substancje toksyczne, w tym kancerogenne. Badania
wykazały, że podczas regularnego spożywania jogurtów i kefirów rakotwórcze
działanie tych “złych” bakterii w jelicie grubym zostaje zahamowane.
Są bezpośrednim producentem witamin z grupy B, dlatego ich niedobór można
niwelować odżywiając i dbając o „dobrą” florę bakteryjną.
Obniżają poziom „złego” cholesterolu frakcji LDL we krwi.
Wpływają na utrzymanie odpowiedniej kwasowości jelita, co hamuje rozwój
niekorzystnej mikroflory oraz następuje lepsze wchłanianie Wapnia, Żelaza i
Cynku.
Poprawiają ruchy robaczkowe jelit, a w konsekwencji polepszają przemianę
materii.
Regularne spożywanie zapobiega tzw. biegunkom podróżnych.
Pomagają w zwalczaniu wrzodów żołądka.
Uśmierzają ból podczas ataku grzybicy pochwowej, spowodowanej stosowaniem serii
antybiotyków - zaleca się tu szczególnie stosowanie jogurtu naturalnego.
Stymulują układ immunologiczny poprzez zdolność adhezji (przylegania) do
śluzówki jelita, co zmniejsza zdolność oddziaływania na śluzówkę patogenów.

Kiedy stosować, a kiedy nie stosować probiotyków?
Probiotyki mogą być spożywane na co dzień, a jeśli nie, to chociaż raz w
tygodniu. Przede wszystkim trzeba je jednak przyjmować po przebyciu kuracji
antybiotykowej w celu odbudowania naturalnie bytującej w organizmie ludzkim
mikroflory. Natomiast nie powinno się spożywać probiotyków w czasie kuracji
antybiotykoterapii, gdyż wtedy zostaną one zabite i nie ma z nich żadnej
korzyści.

Gdzie szukać probiotyków?
Otóż występują one w nabiale, tj. bio-jogurtach, kefirze, maślance, mleku
acydofilnym i niektórych napojach mlecznych. Probiotyki mogą też być namnożone
w naszym organizmie. Ostatnio na rynku pojawiły się soki, płatki kukurydziane a
nawet cukierki zawierające oligofruktozę i/lub inulinę, które po spożyciu i
dostaniu się do jelita stają się tam pokarmem dla bakterii probiotycznych,
stymulując ich wzrost i rozwój. Ceny jednak takich jogurtów, czy też innych
produktów na rynku są dość wysokie, dlatego też zapraszam do uruchomienia
własnej produkcji bio- jogurtów.

Wyśmienity przepis na wytworzenie żywności bogatej w probiotyki
Składniki: 0,4 l mleka o temp. 65-70°C, 30g mleka w proszku (nie granulat), 40
g biojogurtu.
Sposób przyrządzania: Do mleka (65-70°C) dosypujemy mleko w proszku i
schładzamy do temp. ok. 45°C, dodajemy bio-jogurt i dokładnie mieszamy. Całość
umieszczamy w termostacie lub innym urządzeniu, gdzie możemy stale utrzymywać
temperaturę, w tym przypadku 44°C. Po 2-4 godzinach jogurt schładzamy,
przekładamy do pojemników i wkładamy do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie
możemy przeprowadzić już degustację. Polecam podawanie jogurtu ze słodkimi
owocami. Smacznego!

Przeczytaj resztę wypowiedzi z tematu